Długo się zastanawiałam o czym ma być dzisiejszy post i wymyśliłam że o kosmetykach, które używam praktycznie codziennie.
Więc zaczynajmy!
1. Pielęgnacja + demakijaż
- do codziennego mycia twarzy używam Garnier Czysta Skóra 3 w 1
Mam ten żel dopiero od wczoraj dlatego nie mam co dużo o nim pisać, ale kiedyś moja siostra go miała i nie narzekała na niego więc pomyślałam czemu nie spróbować.
- do wieczornego demakijażu używam głęboko oczyszczającej pianki z Clean&Clear
Miałam akurat koncówkę tej pianki i jest idealna do demakijażu oczu. Nie lubie jakiś mleczek czy innych takich wynalazków. Ta pianka nie podrażnia mi oczu i jest idealna.
2. Przed makijażem. Maści, kremy i takie inne.
- Spirytus
To jest jeden z moich ukochanych kosmetyków na pryszcze. Chociaż na początku używałam takiego zwykłego spirytusu bo widziałam gdzieś na youtubie vlogerkę która też w ten sposób zwalczała pryszcze i pomyślałam dlaczego nie spróbować, ale poszukałam takiego kosmetycznego do tego przeznaczonego.
- Benzacne
Pamiętam jak rok temu jadąc na obóz wyskoczył mi ogromny pryszcz na czole i nie wiedziałam czym to pokonać, więc z mamą pojechałyśmy do apteki i pani farmaceutka dała mi benzacne. I tak się zaczęła moja przygoda z tą maścią. Od tamtego czasu nie rozstajemy się. Mogę spokojnie wszystkim wam to polecić. Benzacne występuje również w wersji czerwonej, która jest silniejsza.
- Tonik
Ja ten tonik używam żeby odświeżyć tą twarz i delikatnie nawilżyć. Dużo osób popełnia ten bład nakładając tonik wacikiem. Prawidłowo nakłada się go dlonią.
Nie mam żadnych zastrzeżeń co do tego toniku.
- Kremy
Mixa przeciw zaczerwienieniom
Zaczęłam stosować ten krem odkąd pojawiły się próbki w cosmopolitanie i bardzo przypadł mi do gustu. Super nawilżanie, ujednolica kolor skóry i nic mi wiecej do szczęścia nie potrzeba.
Ganier Hydra Adapt
Kupiłam go, ponieważ miałam na niego zniżkę w Tesco, a z resztą już dłużej chciałam go przetestować, więc jak się tylko taka okazja przytrafiła to skorzystałam. Super matuje, odświeża i nawilża. Polecam bardzo.
Bielenda bikini krem ochronny do twarzy SPF 30
Kiedy byłam na badaniu skóry, dermatolog powiedziała mi, że potrzebuję kremu z filtrem bo mogę mieć problemy skórne. Więc zaszłąm do natury i akurat to było na półce więc w rękę i do kasy. Bardzo lubię ten krem i jak dotąd mnie nie zawiódł.
3. Makijaż
- Korektor
Ja użuwam takiego w 4 kolorach z wibo. Super kryje i nie mam nic do zarzucenia.
- Puder
Uwielbiam ten puder i naprawdę długo takiego szukałam. Przekopywałam internet w poszukiwaniu pudru, który zmatowi mi cerę po kremach i nie będzie nadawał mi koloru bo na mnie kazdy puder wyglada jak maska. Znalazłąm kilka takich pudrów, ale za kosmiczne ceny, aż w końcu w Tesco otworzyli takie stoiska jak w Rossmannie czy Naturze i tam kupiłam ten puder. Polecam każdemu, który ma taki problem jak ja.
- Cienie do powiek
Tych cieni używałam naprwdę dlugo i bardzo mi przypadły do gustu. długo się trzymają na powiekach i ślicznie wyglądają. Jak dla mnie są to cienie na 5
Na te cienie natknęłam sie spacerując po Naturze. Były na tych przecenach ponieważ nie miały tej gąbeczki do nakładania a u mnie w domu sie to walało no to czemu nie wziąć skoro jest okazja? Uwielbiam te cienie.
- Eyeliner
Zwykły czarny eyeliner w pisaku jest idealny dla początkujących takich jak ja. Ma fajną trwałość i ja jak czasami pocieram oczy to nadal się trzyma. Kolejna piątka leci do eyelinera
- Tusz do rzęs
Fajny tusz długo się trzyma i mało mi robi grudek, a każdy tusz mi je zostawia więc jest dla niego za to plus.
- Pielęgnacja ust.
Próbka tego balsamu była u dentysty a ja od zawsze sie uporałąm ze spierzchniętymi ustami i gdy posmarowałąm sobie tym usta była widoczna od razu zmiana. Więc lećcie do drogerii po to cudo
Tego chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Baby Lips miętowa była moją pierwszą pomadką i od razu zakochałam się. Nie dość że cudownie nawilża to jeszcze pięknie pachnie. Kocham ją
I ostatni produkt czyli Baby Lips wiśniowa. Wiele osób ją polecało dlatego pomyślałam dlaczego jej nie wypróbować. Super nawilżenie, piękny wiśniowy zapach i cudowny czerwony kolor. Używam ją zamiast pomadki bo mi w zupełności wystarcza.
I to tyle. Mam nadzieję że post się spodobał :)
Jeszcze na sam koniec chciałabym podziękować za tyle wyświetleń. Naprawdę to bardzo motywuje, i daje nadzieję że jednak ktoś chce cię czytać. Oczekuję właśnie takich skoków wyświetleń. I błagam kochani komentujcie bo uwielbiam czytać i odpisywać na wasze komentarze.
Ściskam i całuję,
Nela

















A co robisz z włosami na co dzień? Układasz je jakoś, używasz kosmetyków? Na zdjęciu wyglądają bosssko *.*
OdpowiedzUsuńNo więc wieczorem będzie post o pielęgnacji włosów. Dziękuje za pomysł :*
Usuń